Elektryk dla Kowalskiego – przystępne cenowo auta zeroemisyjne
0 Comment 148

Elektryk dla Kowalskiego – przystępne cenowo auta zeroemisyjne

Motoryzacja
Spread the love

Polscy kierowcy przy zakupie samochodu zwracają znaczną uwagę na jakość wykonania pojazdu czy liczbę dostępnych opcji z zakresu systemów bezpieczeństwa. Mimo wszystko dla wielu nadal kluczowym czynnikiem jest rozsądnie wykalkulowana cena. Co to oznacza w przypadku samochodów elektrycznych? Postanowiliśmy to sprawdzić. Co ciekawe, w zestawieniu przystępnych cenowo aut zeroemisyjnych znalazło się również miejsce dla nietypowego czterokołowca, przeznaczonego dla dwóch osób.

Renault Twizy – typowo miejski i wybitnie tani

Twizy to nie do końca samochód w tradycyjnym rozumieniu. Pojazd pozwala oczywiście na przemieszczanie się  głównie po mieście, na pokład zabiera jednak tylko dwie osoby. Niewielkie wymiary to jednak nie jedyny wyróżnik Twizy – ten elektryczny samochód ma też bardzo oryginalny design i bryłę, którą trudno pomylić z jakimkolwiek innym autem. Kompaktowe wymiary autka sprawiają, że znalezienie dla niego miejsca parkingowego jest  proste. Największą zaletą Renault Twizy jest jednak jego bardzo atrakcyjna cena. Gdy nabywca kupi samochód z opcją wynajmu baterii (tę leasinguje producent), zapłaci w salonie zaledwie 33 900 złotych jednak musi ponosić dodatkowe comiesięczne koszty wynikające z eksploatacji leasingowanej baterii. Zakup samochodu wraz z bateriami oznacza, że wartość faktury wzrośnie do, nadal niskiej, kwoty 53 200 złotych.

Bateria Twizy oferuje 6,1 kWh pojemności i powinna wystarczyć na pokonanie ok. 100 kilometrów.

Jak wyglądają osiągi? Przyspieszenie do 100 km/h zajmuje… No właśnie nie da się tego określić, bowiem prędkościomierz Renault zamiera przy 80 km/h w wariancie kategorii homologacyjnej L7e. W zamian 45 km/h pojazd osiąga już w 6,1 sekundy.

Smart EQ – mały i niezwykle praktyczny

Niemcy coraz głośniej mówią o przyszłości marki Smart, a ta ma być w pełni elektryczna. Nie powinno zatem dziwić, że dostępny już teraz model elektryczny stanowi ważny element oferty rynkowej. Jakie są możliwości modelu EQ? Auto czerpie siłę napędową z 82-konnego silnika, który zasilany jest za pomocą baterii litowo-jonowej o pojemności 17,6 kWh. Zasobnik o takiej wielkości zdaniem producenta powinien wystarczyć Smartowi na pokonanie około 160 kilometrów. To daje wystarczający zasięg podczas codziennych, miejskich wojaży. Ile czasu potrzebuje Smart EQ, by osiągnąć „setkę”? Wbrew pozorom wynik nie jest zły – rozpędzenie się do takiej prędkości zajmuje hatchbackowi około 12 sekund.

W sytuacji, w której kierowca zdecyduje się na zakup Smarta EQ w wersji dwuosobowej, będzie musiał zapłacić za auto 94 500 złotych. Model z dwiema parami drzwi kosztuje 96 tysięcy złotych, podczas gdy  wersja cabrio została wyceniona na 103 300 złotych. To zdecydowanie jeden z najtańszych elektryków dostępnych obecnie w Polsce!

Volkswagen e-Up! – pokonuje 100 km za zaledwie 8 złotych!

Volkswagen Up! to idealne auto do miasta. Jest małe, zwinne, zwrotne i naprawdę świetnie się prowadzi, co sprawia, że stanowi idealną „bazę” do stworzenia wariantu elektrycznego. Za napęd hatchbacka odpowiada 82-konny silnik elektryczny – jego moc może nie jest  szczególnie imponująca, ale Volkswagen e-Up! jest niezwykle lekki, w efekcie przyspiesza do pierwszej setki w 12,4 sekundy. Litowo-jonowa bateria gwarantuje natomiast zasięg sięgający 160 kilometrów.

Benzynowa wersja Up-a! kosztuje minimum 38 900 złotych. Model elektryczny od 2019 roku jest dostępny w nieco niższej cenie, rozpoczynającej się od 101 790 złotych, jest ona więc, niestety, kilkukrotnie wyższa od bazowej wersji benzynowej. W zamian, kupujący elektryka otrzymuje dość bogate wyposażenie. Bez dodatkowej dopłaty samochód posiada m.in. automatyczną klimatyzację, zestaw poduszek powietrznych i pakiet systemów bezpieczeństwa. No i oczywiście nie powinniśmy zapominać o niskich kosztach eksploatacji. Pokonanie każdych 100 kilometrów e-UP!em przy obecnych cenach prądu kosztuje około 8 złotych.

Renault ZOE – w 4,1 sekundy do… 50 km/h

Renault otwiera i zamyka nasze zestawienie elektryków dla Kowalskiego. Co można powiedzieć o francuskim hatchbacku? Być może auto nie jest idealnie wykonane i niektórzy zwracają uwagę na jakość plastików użytych do wykończenia konsoli centralnej. Natomiast ogromną zaletą ZOE jest jego przestronność – ten model segmentu B bez problemu pomieści cztery dorosłe osoby i oferuje bagażnik o pojemności 338 litrów.

ZOE dobrze spisuje się też podczas jazdy – elektryk wyposażony w 92-konny silnik elektryczny oferuje aż 220 Nm momentu obrotowego. Przekłada się to na świetne przyspieszenie, zwłaszcza w miejskich warunkach, gdzie poruszamy się zwykle z prędkością 50 km/h. ZOE osiąga tę prędkość już w… 4,1 sekundy! By ujrzeć na liczniku „setkę”, musimy uzbroić się w nieco cierpliwości, a dokładniej – nieco ponad 13 sekund. Bardzo ważnym parametrem jest zasięg, który w przypadku tego modelu wynosi aż 300 km, co jest świetnym wynikiem. A jak prezentuje się cena? Wersja bazowa kosztuje 132 500 złotych. Kwotę tę można obniżyć do 100 500 złotych w przypadku, w którym kierowca zdecyduje się na wynajem akumulatorów – miesięczna opłata sięga wtedy minimum 349 złotych.

Na rynku dostępnych jest oczywiście wiele innych modeli, a producenci niemal w każdym miesiącu ogłaszają rozpoczęcie prac nad kolejnymi elektrykami. W Polsce już powstał dostawczy Elimen, spółka ElectroMobility Poland pracuje nad samochodem osobowym, pojawiają się też firmy, które próbują swoich sił np. w przerabianiu aut spalinowych na wersje elektryczne. Nie ma wątpliwości, że elektromobilność nabiera rozpędu, dlatego warto przyglądać się ofercie rynkowej i poważnie rozważyć „przesiadkę” na elektryka.

Zakup samochodu zawsze wiąże się z koniecznością jego ubezpieczenia. Więcej informacji na ten temat znajdziesz pod adresem: http://emobilitypoland.pl/samochod-elektryczny/ubezpieczenie-samochodu-elektrycznego-co-musisz-wiedziec/

Dodaj komentarz

Back to Top